2005-06-06 - 16:36:32
Przeprosiny...

Proście, a będzie Wam dane. :)
Przepraszam, za tak wieeelkie odstępy czasowe między notkami, ale jestem wiecznie zajętą osobą, a moje towarzyszki mi nie pomagają, jak widać. :( Wpadłam napisać, że o Was pamiętam, o tym blogu i o reszcie również! Jeżeli wpadnę na ciekawy pomysł na notkę to obiecuję napisać.
Pamiętajcie, że ja nie zapominam. ;)
P.S. A może Wy chcielibyście coś napisać? Piszcie pod mój email, a umieszczę Wasz tekst tu na blogu z podpisem. :)
Natalia


Wyrażajcie swe myśli, lecz nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.
skomentuj (9)



2005-05-08 - 16:07:53
Czysta Miłość...

W Stanach Zjednoczonych od kilku lat rozwija się coraz szerzej wśród młodzieży ruch wstrzemięźliwości seksualnej. W przeciwieństwie do swoich rodziców, którzy byli świadkami rewolucji seksualnej przełomu lat 60 i 70 XX wieku, młodzi Amerykanie – zarówno dziewczęta, jak i chłopcy - świadomie wybierają wstrzemięźliwość seksualną.
Nie dzieje się tak wyłącznie w USA. Na całym świecie wiele młodych osób dołącza się do różnych ruchów, propagujących czystą miłość.
„Młodzi są nadzieją świata, bo noszą w sobie duchowe skarby: otwartość, bezinteresowność, wrażliwość.” Te zalety łatwo obrócić w negatywy i grzech. W czasach, gdy zaleca się otwarcie na świat, znajomość nowoczesnej techniki i nadążanie za współczesnością, często zapomina się o umiejętnym wykorzystywaniu darów ludzkiej inteligencji. Pewien ojciec, na pytanie swojego kolegi, czy jego czternastoletni syn widział gazetę pornograficzną, odpowiedział: „Problem [...] nie polega na tym, że trzeba szukać „pornola”, jak jakiegoś ukrytego owocu. Problem tego kraju tkwi w tym, że człowiek, który chce prowadzić normalne życie: chodzić po ulicy, oglądać telewizję, zaglądać do kiosku, sklepu i korzystać z Internetu – przed „pornolem” nie ucieknie.”
Nie można zabronić nikomu korzystania z dóbr nowoczesności ani kazać zrezygnować z normalnego życia. Można jednak nauczyć się umiejętnie rozróżniać wady i zalety każdej „nowej rzeczy”, którą się widzi. Słowo osoby starszej i doświadczonej, która twierdzi, iż gazety pornograficzne są złe, powinno wystarczyć, by się nimi nie zainteresować. Swoista negatywna opinia powinna być też jednak racjonalnie uzasadniona, by młody człowiek nie miał żadnych wątpliwości i nie uznał jej za zwykły zakaz rodzicielski, który bardzo chce się złamać. Świadomość złego wpływu rzeczy, które są propagowane reklamami, jest w samym człowieku i to właśnie on ma prawo wybrać. Ważne, by wybrał słusznie i nie był w tej walce sam. Człowiek to istota stadna i nader wszystko ceni sobie zdanie pozostałym osobników ze stada. Dlatego bardzo ważne jest, by widzieć, że w swoich postanowieniach i decyzjach nie jest się samemu, lecz razem z innymi.
Problem wiary, jej idei, przeplata się ze światem i prawami jakie nimi rządzą. Można wyraźnie zauważyć dwie płaszczyzny, dotyczące miłości i seksu. Jedna z nich zakłada, że zarówno jedno, jak i drugie jest czymś tak naturalnym, jak naturalnym jest codzienne jedzenie. A biorąc pod uwagę, że nadmierne i niezdrowe spożywanie jedzenia, prowadzi do otyłości i innych chorób, niektórzy, jako bardziej doświadczeni i fachowi, mają obowiązek poinformować społeczność o zagrożeniach, wynikających z nieprawidłowego żywienia. Tak samo traktuje się miłość i seks. Poradników na rynku światowym jest od groma. Informują m.in. o niebezpieczeństwach seksu, nawołują do odpowiedzialności i stałości partnerów. Lecz właściwie w żadnym nie pisze się o jedynej, najbezpieczniejszej „pigułce” przeciwko chorobom, nie tylko fizycznym jak i psychicznym – wstrzemięźliwości. Jak dotąd takie zachowanie było uznawane za infantylne i godne średniowiecza, nie czasów współczesnych. Skoro człowiek wie już tyle, stać go na wiele, to dlaczego miałby sobie nie „poużywać” z życia? W końcu gdy przyjdzie co do czego, otwiera się „poradnik żywieniowy” i postępuje zgodnie z wskazówkami. Niestety sferę miłości i seksu nie można zaliczyć do tematów naturalnych. Świat traktuje to naturalnie, gdyż ludzkość istnieje już zbyt długo, by seks czy miłość było czymś nowym i niebezpiecznym. Owszem, można zdawać sobie sprawę z negatywnych skutków prowadzenia swojego życia, lecz wciąż niewielu decyduje się na wstrzemięźliwość. „W końcu partnera trzeba sprawdzić – mówią młode narzeczone. Nie mamy ochoty stracić ukochanego – dodają drugie.” Nie wynika więc z tego, iż owe kobiety nie są pewne swoich uczuć? Decydowanie się na ślub jest świętym związkiem przed Bogiem na całe życie, dlatego katolicka wiara tak bardzo dopinguje młodych ludzi, którzy decydują się na seks po ślubie. Seks jest darem od Boga, niestety wciąż profanowany. „Narzeczeni są powołani do życia w czystości przez zachowanie wstrzemięźliwości. Poddani w ten sposób próbie, odkryją wzajemny szacunek, będą uczyć się wierności i nadziei na otrzymanie siebie nawzajem od Boga. Przejawy czułości właściwe miłości małżeńskiej powinni zachować na czas małżeństwa. Powinni pomagać sobie nawzajem we wzrastaniu w czystości”
KKK 2350

Okres przedślubny, to czas przebywania ze sobą i dla siebie. Powinno się wtedy przestrzegać pewnych zasad, które wiążą się z roztropnością i wzajemnym poszanowaniem. Dlaczego? Ponieważ powstrzymywanie się od współżycia nabiera głębi: nie traktujemy osoby, z którą chcemy przeżyć resztę życia tylko jako obiektu pożądania seksualnego, jak przedmiot, ale zaczynamy zwracać także uwagę na inne jej cechy. Dogłębne poznanie jest podstawowym elementem szczęśliwego małżeństwa. Osoba, która często zmieniała partnerów, ma większe szanse na to, iż jej obecny ukochany w końcu nie będzie zaspokajał jej potrzeb, szybko się znudzi i wtedy trzeba będzie szukać nowego obiektu uczuć. Jan Paweł II powiedział: "Bez czystości narzeczeńskiej trudno jest dorastać w miłości małżeńskiej, ani tym bardziej w miłości Boga".Wszelkiego rodzaju nieczystość w okresie przedmałżeńskim jest swojego rodzaju zdradą i przygotowuje młodego człowieka do zdrad małżeńskich. Czystość czyni człowieka wolnym. Wbrew pozorom swoboda seksualna czyni człowieka niewolnikiem instynktów. Skoro traktujemy się wyżej w hierarchii istot żyjących na tym świecie, mamy doskonale rozwinięty rozum, używajmy go więc jak przystało na istoty rozumne, a nie zdając się na zwierzęcy instynkt. Decydując się na wstrzemięźliwość, unikamy często występującego uzależnienia seksualnego (które jest takim samym nałogiem jak np. alkoholizm), chorób, wyrzutów sumienia i kłamstw. Nieplanowana ciąża czy inne skutki podążenia za instynktem, pociągają za sobą inne konsekwencje, aż do tych najgorszych jak aborcja czyli świadome uśmiercenie daru życia, nadanego prze Boga. Miłość i seks jest wielkim darem od Boga, a wielki dar tylko wtedy jest najpiękniejszy, gdy nie jest sprofanowany, lecz czysty i nietknięty. Oczekiwanie dodaje wartości temu, na co się czeka. Dlatego też m.in. czytelnicy i autorzy dwumiesięcznika „Miłujcie się” pomagają ludziom, którzy świadomie decydują się na wstrzemięźliwość, chcąc jak najlepiej wykorzystać łaskę małżeństwa. Warto przyłączyć się do nich i cieszyć się szczęściem czystej miłości.
Natalia

Wyrażajcie swe myśli, lecz nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.
skomentuj (17)



2005-04-17 - 13:12:50
Epizod Autobusowy

Dziękuję za wszystkie dyskusje, których się podejmujecie. Właśnie o to chodzi. Chcę też zaznaczyć, że nie bierzemy całkowitego udziału w "blogowym handlu", czyli komentarz za komentarz. To, co jest tutaj, jest dla Was i możecie to czytać lub nie. Nie jest to reklamą i zachętą do pustych komentarzy. A wracając do dwóch notek wstecz. Ta modlitwa, to jak wiadomo "Ojcze Nasz", ale nie po włosku, lecz po łacinie.
______________________________________

Przepełniony autobus. Przy oknach, po obu stronach, na pięciu fotelach rozsiadła się młodzież z wielkimi bagażami. Z pewnością przyjechali zwiedzać miasto. Autobus zatrzymuje się na jednym z przystanków. Wsiadają dwie staruszki. Łapią się wszystkiego, czego mogą, żeby tylko nie upaść. W końcu jedna z nich dostrzega wesoło gawędzącą młodzież i mówi donośnym głosem:
- Żebyśmy się tylko nie spóźniły do kościoła na różańcowe. Boże jaki tłum. Udusić się można. Dobrze chociaż, że otworzyli okna. Szkoda tylko, że ci młodzi - tu pokazuje palcem na młodych ludzi - nie szanują starszych i nie potrafią ustąpić miejsca.
Jej znajoma macha ręką.
- Daj spokój, kochana. W dzisiejszych czasach młodzież nikogo nie szanuje. Łajdaczą się tylko po spelunach, ćpają i nadużywają alkoholu. Trudno się dziwić. Przed wojną takie rzeczy były nie do pomyślenia! Ale to też wina złego wychowania. Jacy rodzice, takie dzieci.
Wtem odzywa się jedna z młodych dziewczyn:
- A pani to sobie posegregowała młodzież do jednej kupy, bo tak wygodniej? Proszę się tak o nas nie wyrażać ani o naszych rodziach. Nic o nas pani nie wie.
Staruszka zaperza się.
- I proszę jaka bezczelna! Czy ktoś ci pozwolił się wtrącać, dziecko? Ledwo od ziemi odrosłaś i już śmiesz negować zdanie starszych?
Dziewczyna prycha kpiąco.
- Pani też jakoś niespecjalnie od ziemi odrosła. Chyba nawet mniej niż ja.
Druga staruszka szarpie znajomą.
- Daj spokój. Im i tak nic nie pomoże. Nie warto się z takimi zadawać. Tylko seks i narkotyki im w głowach. A potem to tacy gwałciciele i mordercy wyrastają z nich! Takich to powinni od razu wieszać! Jakby inni zobaczyli co takich czeka, to by się im odechciało mordować, gwałcić i napadać. Ja nie wiem co ten papież ma w głowie, stojąc przeciwko karze śmierci. Łajdaków powinni wieszać na rynku!
Druga staruszka kiwa głową.
- Tak, kiedyś to było inaczej, lepiej. Apropos... Wiesz, że złapali tego od dawna poszukiwanego, sławnego mordercę?
Znajoma wzdycha z ulgą.
- I Bogu niech będą dzięki! Niech go teraz powieszą!
"Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem."
Natalia

Wyrażajcie swe myśli, lecz nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.
skomentuj (13)



Pamiątkowa Księga
Dopisz Się
Przeczytaj


Minione Chwile
2005
czerwiec
maj
kwiecień



Nasi Przyjaciele i Rozmówcy
Akki
Elvenstar
Dziennik Motyla
Gaudencja
Vasper
Ostrze Mroku
Ty tylko mnie poprowadź
Wiara
Coelluś
Eveningstar
Między Westchnieniami
Paprotniki
Małgorzatka
Głucha Cisza



~***~
Pan kiedyś stanął nad brzegiem. Szukał ludzi gotowych pójść za Nim, by łowić serca słów Bożych prawdą.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś. Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją barkę pozostawiam na brzegu. Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Jestem ubogim człowiekiem. Moim skarbem są ręce gotowe do pracy z Tobą i czyste serce.

Ty, potrzebujesz mych dłoni. Mego serca młodego zapałem. Mych kropli potu i samotności.

Dziś wypłyniemy już razem łowić serca na morzach dusz ludzkich. Twej prawdy siecią i słowem życia.

~***~


Design By Natalia
blog.pl
Natalia / Lady Phantom
Wiek: 18 lat (1987r.)
Miasto: Kalisz
Zainteresowania: Literatura, film, muzyka poważna i filmowa, pisanie prozy i wierszy, teatr, filozofia, hipnoza, teologia.
Blog: Music Of The Night.blog.pl
E-mail: lady.phantom@wp.pl
3430923


Madzia / Lily
Wiek: 19 lat (1986r.)
Miasto: Libiąż
Zainteresowania: Astronomia, muzyka klasyczna, film, literatura, pisanie prozy, medycyna, niektóre działy filozofii, psychologia.
Blog: Lily Arven.eblog.pl
E-mail: arwena_1986@wp.pl
8593295


Karolina / Mistress of Night
Wiek: 16 lat (1989r.)
Miasto: Ratajów
Zainteresowania: Literatura, film, muzyka poważna i filmowa, malarstwo, mitologie.
Blog: Mistress Of Night.eblog.pl
E-mail: mistress_of_night@tlen.pl
5234826


Jeżeli lubicie pisać i chcecie, by Wasza dłuższa myśl znalazła się tu jako notka, to zgłoście się do jednej z nas. Z pewnością Wasze przemyślenia zostaną tu umieszczone. To miejsce tworzymy wspólnie!


~***~
"To miłość nawraca serca i daruje pokój ludzkości, która wydaje się czasem zagubiona i zdominowana przez siłę zła, egoizmu i strachu."
~***~
"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
~***~
"Szukałem was, a teraz wy przyszliście do mnie. Dziękuję wam za to."
~***~
"To co pragnę osiągnąć, to do czego dążę ze wszystkich sił, to zobaczyć Boga twarzą w twarz. Dla tego celu żyję, działam, istnieję."